piątek, 27 czerwca 2014

Nowinki Kulinarne- Za'atar. O tym jak w pukpukowej kuchni zagościły arabskie smaki:)

Uwielbiam dostawać kulinarne prezenty jestem wtedy szczęśliwa jak małe dziecko, które dostało wymarzoną zabawkę. Kilka dni temu do Polski przyjechała moja serdeczna koleżanka, Kasia, którą życie rzuciło w sam środek arabskiego świata. Wiedząc, co sprawia mi najwięcej radości przywiozła mi całą masę wspaniałych przypraw. W naszej kuchni zapachniało kardamonem, szafranem i kurkumą. Dostałam też coś czego do tej pory nie znałam mianowicie mieszankę przypraw o nazwie Za'atar. Zielona barwa i widoczne w przyprawie ziarna sezamu bardzo mnie zaciekawiły. Oczywiście przeprowadziłam internetowy wywiad na temat tejże mieszanki przypraw,i dowiedziałam się że to jeden z głównych dodatków kuchni arabskiej.  Za'atar to po arabsku po prostu tymianek i jest on podstawowym składnikiem tejże mieszanki przypraw. Znajdziemy w niej tez sól i sezam a w niektórych odmianach także oregano, kumin i nasiona kopru włoskiego. Kasia powiedziała mi, że w arabskiej kuchni jest to składnik tak powszechny jak sól. 
Moja lektura na temat arabskiej kuchni stała się bardzo wciągająca. Szczególnie zaciekawił mnie blog Arabskie Smaki, w którym znajdziecie mnóstwo ciekawych informacji o arabskich smakach. Znajdziecie tam też instrukcję jak wykonać domową mieszankę Za'atar oraz wiele ciekawych przepisów. Mnie bardzo zaciekawił przepis na manakisz - czyli placki z ciasta drożdżowego z Za'atarem. Postanowiłam upiec je jak najprędzej:) Przepis, króry znalazłam na tym blogu stał się bazą do placków jakie zamierzałam zrobić. Użyłam jednak suchych drożdży aby ominąć etap robienia zaczynu.


Drożdżowe Placki z Za'atarem

Składniki:
Mąka pszenna  400 g
Drożdże suche  7 g 
Woda gazowana 250 ml
Oliwa                1 łyżka
Sól                    1 łyżeczka

Do posmarowania placków:
Mieszanka przypraw Za'atar
Oliwa z oliwek. 


Z składników na ciasto zagniotłam ciasto drożdżowe i odstawiłam do wyrośnięcia. W tym czasie wymieszałam Za'atar z oliwą i uzyskałam pastę, która bardzo mi przypominała w konsystencji i kolorze włoskie pesto. Wrośnięte ciasto podzieliłam na osiem równych części, rozwałkowałam na cienkie placki i ułożyłam na blasze wysmarowanej oliwą a następnie posmarowałam pastą z Za'ataru i oliwy. Placki piekłam w temperaturze dwustu pięćdziesięciu stopni Celsjusza przez około piętnaście minut. Wyszły mi dość mocno przypieczone, chrupiące z zewnątrz i miękkie w środku.
Muszę przyznać że świetnie komponują się z domowym jogurtem i lekkimi letnimi sałatami.