piątek, 6 czerwca 2014

Pierwsze wypieki Karolci.Babeczki Czekoladowe

Dziś rano strasznie zmokłyśmy z Karolcią. Wróciłyśmy do domu mokre i w złym nastroju bo czekał nas dzień bez zabaw na placu zabaw, skoków na trampolinie i innych codziennych atrakcji. Deszczowa aura zazwyczaj wzmaga mój apetyt na słodycze. Oczywiście już od progu marzyła mi się gorąca herbata i jakiś słodki dodatek. Trzeba było coś szybko upiec. 
Moje dziewczynki zawsze towarzyszą nam w kuchni. Mają też swoje ulubione przepisy i dania. Jeśli chodzi o słodkości to prym wiodą ciasteczka i babeczki. Piecze się je stosunkowo łatwo i szybko a na dodatek zawsze można wykorzystać te składniki jakie akurat są w domu. Martynka dużo czasu spędza w przedszkolu które uwielbia więc coraz częściej w kuchni towarzyszy mi Karolcia. Ma niespełna półtora roku i do niedawna właściwie jej rola polegała na dotrzymywaniu mi towarzystwa ale dziś po raz pierwszy tak naprawdę pomagała mi w pieczeniu babeczek.Dlatego właśnie ten przepis jest tak wyjątkowy. 
Siedziałyśmy sobie przy stole i miałyśmy niezłą zabawę rozbijając jajka, mieszając mąkę z kakao, krusząc gorzką czekoladę, a potem wspólnie mieszając ciasto. Za oknem lał deszcz a my bawiłyśmy się przednio robiąc przy tym niezły bałagan:) A potem kiedy w całym domu rozniósł się mocno czekoladowy zapach poczułam się tak jakby nagle przestał padać deszcz a nad nami zaświeciło pyszne czekoladowe słońce. Kiedy Karolcia się wyspała przystąpiłyśmy do dekorowania babeczek. Polewa z gorzkiej czekolady, miodu i soku z pomarańczy cudnie pokryła babeczki oraz małe paluszki Loli. Myślę, że oblizywanie ich z polewy było najlepszą zabawą tego dnia. Na koniec jeszcze ukłon w stronę moich dziewczynek kolorowe czekoladowe draże żeby było ślicznie i gotowe:)

Babeczki Czekoladowe Karolci

Składniki:

Na ciasto:
Jajka             2 szt
Serwatka      200 ml  Jeśli nie macie serwatki możecie z powodzeniem użyć mleka. Z racji tego, że mam jej naprawdę pod dostatkiem wykorzystuję ją jak tylko mogę.
Olej              1 łyżka
Miód lipowy 2 łyżki    Chciałam żeby babeczki zachowały smak gorzkiej czekolady i nie były zbyt słodkie dlatego dosłodziłam je jedynie miodem. Jeżeli lubicie naprawdę słodkie wypieki możecie użyć cukru oczywiście. Ja miód lekko podgrzałam aby miał płynną konsystencję ( łatwiej go połączyć z resztą składników)
Mąka pszenna typ 450  250 g  
Kakao                           50 g      
Proszek do pieczenia      1 łyżeczka
Gorzka czekolada  0,5 tabliczki     Powinna być pokrojona lub pokruszona w małe kawałeczki

Na polewę:
Gorzka Czekolada  0,5 tabliczki
Mód lipowy 1 łyżka
Sok z połówki pomarańczy 

Właściwie robienie babeczek to żadna filozofia. Trzymam się przy ich wykonywaniu tylko jednej zasady: osobno mieszam składniki płynne i sypkie i łącze je na koniec. Nie jest do tego nawet potrzebny mikser wystarczy energicznie zamieszać łyżką. Do ciasta na samiutkim końcu dodałam pokruszoną czekoladę. Masa wyglądała naprawdę apetycznie. Do pieczenia babeczek używam silikonowych foremek. Aby babeczki były wilgotne piekłam je zanurzone w kąpieli wodnej, w temperaturze stu siedemdziesięciu stopni Celsjusza przez około pół godziny.
Kiedy ostygły w kąpieli wodnej rozpuściłam czekoladę i miód a potem połączyłam z sokiem z pomarańczy.
Polane babeczki ozdobiłyśmy z  Lolcią kolorowymi drażami ( chodziło mi o to aby dziewczynki miały frajdę) ale z powodzeniem sprawdzą się pistacje, skórka z pomarańczy lub migdały.
Można je podawać ze świeżymi owocami np. gruszką lub truskawkami. Martynka, zaś dziś po przedszkolu zajadała się babeczką ozdobioną czereśniami.